czwartek, 2 sierpnia 2012

Ćwieki

Kocham ćwieki! Pasują nie tylko do rockowych stylizacji, ale dodają też pazura do delikatniejszych zestawów. Ogólnie kocham rockowy styl. Koszulki starych kapel, wytarte jeansy, za duże t-shirty.. yeah, to jest to co lubię :) oto moje "ćwiekowe" inspiracje:













piątek, 27 lipca 2012

Mint & Coral

Uwielbiam te dwa kolory :) Razem wyglądają tak uroczo. W pastelowych odcieniach nadają się idealnie na letnie dni. Oto moje inspiracje miętowo - koralowe:




























OGŁOSZENIE!
Dorota Wróblewska - właścicielka domu mody Forget-me-Not, założycielka imprezy modowej Warsaw Fashion Street - zgodziła się udzielić mi wywiadu. Jeśli ktoś ma pytanie, które zawsze chciał jej zadać, proszę mi je przesłać drogą mailową (gretavilleofficial@gmail.com), lub wiadomością prywatną przez Facebook'a. Ciekawsze pytania wyślę do Pani Doroty w ramach wywiadu. Piszcie, bo niedługo wysyłam! :)

sobota, 21 lipca 2012

Kobalt

Kobalt jest ostatnio bardzo często spotykanym kolorem na ulicach, wśród celebrytów, na projektanckich wybiegach. Pasuje do brunetek, do blondynek i do każdego rodzaju sylwetki. Jak go łączyć, z jakimi kolorami wygląda najlepiej, jakie odcienie są najładniejsze? Oto kobaltowe inspiracje :















czwartek, 5 lipca 2012

05.07.

Rodzice. Wydający polecenia, znający nas "najlepiej",  mający ostatnie słowo (przynajmniej na głos ;p). Takich ich znamy..
Czasami zastanawiam się, co musiałam zrobić w poprzednim życiu, że teraz tak cierpię. Najczęstszą przyczyną mojego cierpienia są właśnie rodzice. Mimo iż jesteśmy pełnoletni, chodzimy do pracy, nadal mieszkamy z nimi pod jednym dachem, im się nadal wydaje, że mogą mieć nad nami pełną kontrolę. Czy przypadkiem czas na wychowanie już się nie skończył? Czy nie jest teraz nasz czas na ukształtowanie samych siebie? To nie ich zadanie, żebyśmy znaleźli prawdziwe "ja" i zdecydowali o swoim charakterze. Mogą nam jedynie dopingować i być dla nas, jeśli nasze próby zawiodą. Moi rodzice zawsze mi powtarzali, że nie sztuka jest uczyć się na własnych błędach, sztuką jest wyciągać wnioski z błędów innych ludzi.
Ciężko jest im nas puścić wolno. Może dlatego, że chcieliby nas przy swoim boku, cały czas jako małe dzieci.
Co było, nie wróci. Pozostaje nam przyszłość.

Trochę inspiracji:














sobota, 30 czerwca 2012

30.06 - Just Thinking...

Dziś prawie 7 godzin pracy i jestem wykończona. Na szczęście oficjalnie rozpoczęliśmy wakacje! :)

Mówiąc szczerze, ta ilośc dzisiejszych wejść na mój profil, kilka lajków więcej na Facebook'u i te niesamowite słowa Julii w moją stronę uskrzydliły mnie na tyle, że zmęczenie poszło na drugi plan a ja podjęłam sie kroku, o którym nigdy bym nie śniła. Było to pod wpływem chwili.. Bo ryzykując nic przecież nie tracimy, wręcz przeciwnie możemy zyskać.
Gdyby wielcy ludzie nie zaryzykowali, nie mielibyśmy świata jaki mamy.
I to mnie zainspirowało. Jeden mail, który może coś zmieni. :)
Może się wygłupiłam i osoba, która będzie go czytać mnie momentalnie wyśmieje, uzna to za żart.. Ale ja będę miała czyste sumienie, że spróbowałam.
Lepiej mieć sto odmów i jedną odpowiedź pozytywną, bo wtedy widać, że się staramy, że uczymy się na błędach.
Mam WIELKĄ nadzieję, że to moje ryzyko mi się opłaci :)
A sami również nie bójcie sie ryzykować ;)

A tymczasem,
słodkich snów ;**